Po co wydawać 150 zł tygodniowo czyli Pulpa u dietetyka

Dietetyk jest młodą panią koło 30 tki, w rozmiarze 34 i perfekcyjnym makijażu. Nie spędza z Pulpą więcej niż kwadrans tygodniowo. Nie jest jakąś specjalną osobowością, nie mówi niczego o czym Pulpa by do tej pory nie wiedziała, nie motywuje specjalną techniką, nie nagradza ani nie karze, nie przeprowadza szerokiej analizy psychologicznej.

Spotkanie przebiega mnie więcej tak – Pulpa wchodzi cała w emocjach a pani dietetyk ze świeżą, czerwonokrwistą szminką na ustach pyta zawsze tak samo:

-i jak minął tydzień? dużo grzeszków było pani Pulpo?

Pulpa się zaklina, że nie, że był grzecznie bardzo ( bo z reguły było, powiedzmy sobie ) i się rozbiera. Wiecie, to rozbieranie teraz idzie już łatwo, ale nie jest tak prosto stanąć po raz pierwszy czy drugi przed taką panią dietetyk z ciałem doskonałym, gdy ona mierzy, ściska i potrząsa mówiąc do słuchu to i owo.

W samej bieliźnie Pulpa zalicza ważenie, które trochę trwa bo najpierw jest waga tradycyjna, potem elektroniczne cudo, które mierzy m.in.ulubiony wskaźnik – poziom tłuszczu w organizmie, potem jest mierzenie uda, biodra i talii ( ptfu, opony raczej).

Następnie pani dietetyk analizuje wszystko i komputer wypluwa kolejną dietę na kolejny tydzień.

Potem następuje zakup suplementów, umówienie się na następną wizytę i znamienne:

-bardzo ładnie Pani Pulpo, pięknie Pani walczy, byle tak dalej

Pulpa wyskakuje w tym momencie ze 150 zł i jak na skrzydłach wychodzi od Pani dietetyk po nagrodę. Bo można – albo gałkę lodów, albo kostkę gorzkiej czekolady, albo na przykład bułeczkę małą.

Impreza odchudzająca kosztuje wiec koło 600 zł miesięcznie. Do tego kolejny zakupiony karnet na siłownię, ale tym razem miesięczny, nie roczny bo Pulpa jednak przewiduje słabość swego charakteru i zbiera się całkiem niezła sumka.

O dziwo, Pulpie nic a nic nie żal tych pieniędzy. Traktuje je jako dobrą inwestycję. Jeśli pani dietetyk tym jednym zdaniem potrafi Pulpę cały tydzień utrzymać w ryzach, to Pulpa  sowicie to opłaci,bo to jest cud po prostu. Cud i koniec.

Reklamy

3 thoughts on “Po co wydawać 150 zł tygodniowo czyli Pulpa u dietetyka

  1. Witaj Pulpo 🙂
    dzieję się u Ciebie, gratuluję silnej woli i trzymam kciuki. Dla mnie i tak jesteś pięknym człowiekiem a jak wiadomo ładnemu we wszystkim ładnie :-).
    Polecam program „Ugotuj mi mamo” – zajrzyj jak będziesz miała chwilkę, fantastyczne przepisy.
    http://www.kuchniaplus.pl/program/program-tv/full/ugotuj-mi-mamo-_43162
    Prowadząca prowadzi swoją stronę, gdzie są przepisy, były też warsztaty w trójmieście
    http://smakoterapia.blogspot.com/p/blogi-dla-wybrednych-smakoterapia-w.html
    Ściskam i obserwuję.
    Detektyw I

    Polubienie

    1. Dziękuję kochana. Super przepisy, nie znałam tego bloga, na pewno będę korzystać. I przy okazji – nie zdążyłam pogratulować na konferencji, a bardzo bardzo bardzo się cieszę! Wiadomo już kto mieszka w brzuszku?

      Polubienie

      1. W brzuszku mieszka dziewczynka 🙂 Ostatnio nie dała pospać gdyż oprócz „rowerka” uskuteczniała pływanie karulem… Dziękuję i całuję :-***

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s