UPAŁ i PLAŻA

pot się leje

35 stopni w cieniu i gdyby nie widok za oknem człowiek by pomyślał, że nagle jest w Afryce dzikiej

Pulpa nie widzi zalet upałów, nie jest zagorzałą wielbicielką lata

W  pulpiej rodzinie obowiązuje bowiem terror plaży, który to narzucają dzieci zgodnym chórem

narzucają go obojgu rodzicom, ale plan realizuje Pulpa w 90% bo mąż zarabia na życie w opcji 24/24

plaża = przyjazd po pracy do domu, zwolnienie z opieki wymęczonych dziadków, obiad, pakowanie mandżuru czyli dwie wielkie torby a w nich stroje, ciuchy na zmianę, po dwa komplety bo już były sytuacja, że jeden nie wystarczał,wielka paka kanapek bo pulpie dzieci po każdym wyjściu z wody są głodne, a tych wyjść bywa i z pięć za jedną wizytą, zabawki do piasku, samochody Najmłodszego, dwie butle picia, koc, ręczniki, dmuchany krokodyl i koło

spakowane

wyjazd

dotarcie na plażę, kombinacje gdzie zaparkować bo wszędzie pełno, uff, udało się, dzieci biją brawo

wyjęcie mandżuru , umieszczenie go w rękach tak by jednocześnie móc trzymać dwoje z trojga progenitury

odliczenie kolejno dzieci, których zazwyczaj jest więcej niż troje bo jakaś koleżanka Najstarszej jest zawsze chętna na kąpiele wspólne

przejście z parkingu na plażę

mamo czy dzisiaj masz pieniądze na jakąś atrakcje/ na przykład na przejazd pluszowym kucykiem, gokartem, skakanie na trampolinie, kupienie kauczukowych piłeczek po 2 zł, przejazd helikopterem i samochodzikiem również po 2 zł, zakup lodów vel gofra

jeśli uda się przejść bez nerwów nie wydawszy nawet 2 zł to jest to wielki pedagogiczny , macierzyński sukces Pulpy

i w końcu dotarcie na plażę

wypakowanie mandżuru

rozłożenie koca po raz pierwszy

przebranie trójki w stroje, mamo gdzie mój, mamo zapnij mi, mamo on mnie sypnął, mamo ja chcę kupę, mamo gdzie masz picie, mamo a wzięłaś to czerwone wiaderko, mamooooo

rozłożenie koca po raz drugi po wytrzepaniu go z piasku naniesionego przez dzieci przy przebieraniu bo nie można przebierać się obok koca

przebranie się w strój, Pulpa jest już na takim etapie zobojętnienia że przebiera sie w strój przy ludziach, ba paraduje w tym stroju nie wciągając brzucha i nawet biega w tym stroju po plaży majtając cyckami bo żaden strój dobrze dużych cycków nie trzyma, a przynajmniej Pulpa do takowego przez lata poszukiwań nie dotarła

w czasie przebierania w strój dwoje jest już w wodzie i jest już za czerwoną boją więc Pulpa się drze z brzegu, upychając pospiesznie cycki, żeby wracały do cholery bo będą mieć karę do końca plażowania

w tym czasie Najmłodszy stoi i ryczy żeby kopać z nim dołek/robić zamek/gonić się po plaży/dać kanapkę ( w zależności od nastroju jedna z opcji do wyboru, zawsze z efektem dźwiękowym w tle)

rozłożenie koca po raz trzeci po tym jak Najmłodszy wysypał na niego wiaderko piasku

potem jest godzina w napięciu, rozkroku i zezie

Pulpa jednocześnie kopie dołek/buduje zamek/zbiera muszleki/goni po plaży z Najmłodszym, który kąpać się nie lubi i kontroluje bezustannie Średnią i Najstarszą, które z wody w zasadzie mogłyby nie wychodzić.

jak Najstarsza po godzinie zechce łaskawie wyjść na 5 minut i zmienić Pulpę przy budowaniu fosy to Pulpa może iść się przepłynąć, nie, nie sama, ze Średnią która chce przepływać pod jej nogami oraz pokazać jak wspaniale staje na rękach

rozłożenie koca po raz czwarty, minuta leżenia, Najmłodszy chce żeby go zasypać po szyję albo zrobić tor samochodowy

19.30

Średnia i Najstarsza po zjedzeniu wszystkiego co było, dwóch godzinach kąpieli , pogryzieniu się i obsypaniu piaskiem stwierdzają, że można już wracać

wytrzepanie wszystkiego, wypłukanie strojów, przebranie wszystkich, wytarcie, ponowne przebranie Najmłdoszego który akurat chciał sie teraz wykąpać i to w ubraniu, obmycie łpatek, wiaderek, spuszczenie powietrza z krokodyla i koła, spakowanie mandżuru

20.00

powrót do samochodu, mamo , a kupimy teraz loda, jak te gofry pachną, mamo ale ja jeszcze nie skakałam w tym roku na trampolinie a ona dwa razy , to niesprawiedliwe, co z tego, ze byłam wtedy na obozie, mamo, mogę ten naszyjnik z bursztynem, mamo obiecałaś mi, że zrobię sobie na lato kolorowe warkoczyki we włosach

powrót do domu

kolacja

wypakowanie mandżuru, sprzątnięcie plaży z łazienki, pościelenie łóżek, poczytanie książeczki,

23.00

wtedy można zabrać się za czynności domowe

chłodniej jest przynajmniej, jakieś 25 stopni

Pulpa jest tak zmęczona, że nie jada nic w zasadzie ani na plaży ani tym bardziej po przyjściu do domu

jedyna zaleta upalnego lata jest zatem taka, że na wadze 3 kilo mniej

ZAZDROŚĆ

Pulpa ma wiele koleżanek, bo jak wiadomo grubi są uśmiechnięci i towarzyscy.
Pulpa jest i uśmiechnięta i towarzyska, tak ja być powinno.

Większość przyjaciółek i koleżanek Pulpy jest szczupła, z nielicznymi chlubnymi wyjątkami przy których Pulpa może być całkowicie i do końca sobą.

Trzy z grona najbliższych nie mają żadnych problemów z wagą. ŻADNYCH

Mogą zjeść dwie czekolady na raz i zagryźć jest pudełkiem pralinek i paczką chipsów i wskazówka wagi nawet nie drgnie. A jeśli już drgnie to robią lament godny bollywood: matko zobacz Pulpa jak ja przytyłam prawda? Zobacz jak mi się wylewa, nie mogę na siebie patrzeć. Wiesz że musiałam kupić rozmiar sukienki 36 zamiast 34. Muszę się za siebie koniecznie wziąć.

Rolą Pupy jest w tym momencie powiedzenie: ale skąd, wyglądasz cudnie, przepięknie, masz boską figurę, sukienka w rozmiarze 36 czy 34 co za różnica i tak wszyscy faceci się za tobą oglądają. Pulpa zna konwencję, zna formułę i ją stosuje chociaż sobie czasami pomyśli jakie to, kurwa, nietaktowne, mówić z pozycji rozmiaru 36 do kogoś w rozmiarze 46 o grubości.

Dwie następne o linię dbać muszą. Wiedzą o tym, trzymają się w karbach, ćwiczą, czasami ponarzekają, ale bez przesady. Nie pochylają się nad tą sprawą zbyt mocno, ot jest jak jest.

Kolejne dwie bywały w życiu grube. Przy ciążach wskazówka niebezpiecznie zbliżała się do wagi trzycyfrowej, znają rozpacz shoppingu w sklepie gdzie WSZYSTKO jest zbyt małe i upokorzenie napotkania starego znajomego, który pyta czy jesteś w ciąży, a Ty właśnie cieszyłaś się, że brzuch Ci znacząco zmalał. Z nimi można było ponarzekać, posmucić się, powymieniać ciuchami, porozmawiać o nieudanych kolejnych dietach.

ALE JUŻ SIĘ NIE DA

bo się za siebie wzięły

każda schudła po 20 kilogramów

wyglądają pięknie, zjawiskowo

kupują sobie na potęgę sukienki na wyprzedażach, jedną niedawno podrywał student, za drugą sznur wielbicieli i mają blask w oku i radość życia

zawzięły się, ćwiczyły, mniej jadły, zrobił po prostu to co powinny

i poszły naprzód

i hmm, uwielbiają dzielić się swoimi doświadczeniami z Pulpą

bo wysłucha, pogratuluje, doceni, powie komplement

i nie wiedzą co dzieje się w środku, w Pulpie

która wciąż stoi w miejscu, a nawet, patrząc na wagę, cofa się

i zazdrości

ach jak zazdrości, jak sobie powtarza czemu to nie ja, czemu nie ja, czemu im się udało, czemu ja zawsze muszę być najgrubsza

zazdrość ją ostatnio zżera od środka

szkoda że nie zżera tłuszczu

tylko duszę